Aneta & Marek – wesele w Domu na Wzgórzu

Fotograf ślubny Nowy Sącz

Ci to mieli taaaaaaakie szczęście! Od dobrych paru dni przed ślubem Anety i Marka wiedzieliśmy, że pogoda nas nie rozpieści – i rzeczywiście – gdy jechałem rano do nich na przygotowania, ledwo widziałem cokolwiek przez szybę samochodu – tak bardzo padało. Nie traciłem jednak nadziei – i słusznie – ponieważ mimo, iż podczas przygotowań, gdy byliśmy w domu, dalej padało, to gdy tylko mieliśmy wyjść na zewnątrz… bam! Przestało padać! Pani Młoda przywitała przyszłego męża, zaprosiła na błogosławieństwo rodziców… W drodze do kościoła niestety zaczęła się mżawka…

Przyjazd pod kościół – kilka chwil przed momentem wyjścia z samochodu… Przestaje padać! Bez problemu schodzą się goście, Młodzi mogą bezpiecznie wyjść z samochodu. Przez większość mszy również zacinało. Ale oczywiście pojawiło się cudowne okienko pogodowe przy efektownym wyjściu z kościoła i aż po samo wejście na salę weselną. Naprawdę! Sam byłem zaskoczony, jak matka natura jednak pokazała charakter i dobrą wolę! 😉

To był mój pierwszy reportaż ślubny w tym sezonie. I od razu z grubej rury – tyle atrakcji, co u nich w tym dniu, to chyba jeszcze nie miałem nigdy! Tyle się działo, tyle niespodzianek, tyle zabaw, tańców! A wszyscy goście weseli, chętni do zabawy, zdjęć… Coś cudownego. Państwo Młodzi, rodzina i goście sprawili, że nabrałem mega sił i motywacji. Uwielbiam takich ludzi 🙂

 

 

Fotograf ślubny Nowy Sącz

Adam Podwika