Ale mam szczęście do takich par. Jak ich nie lubić? Nie da się, no nie da się! 😀 Wybraliśmy się w strony Pienińskiego Parku Narodowego, i powiem Wam, że wczorajsze popołudnie dosyć mnie zaskoczyło – nie tylko idealną temperaturą, ale i klimatem, który stworzyli Gabi i Łukasz. Rozmawialiśmy jakbyśmy znali się kupę lat, a po samej sesji jeszcze skoczyliśmy na wyśmienite jedzenie w Karczmie Dunajec w Krościenku. Świetnie spędzona niedziela!

Fajni są. Życzę im jak najlepiej i jak najdłużej razem!