Najważniejsze pytania i odpowiedzi!

  • Przede wszystkim jestem z Wami od momentu przygotowań – czyli zaczynam dosyć wcześnie. Ten cały dzień jestem dla Was. Przeważnie przygotowania zaczynam od Pana Młodego, gdzie robię zdjęcia detalom, powoli także łapiąc chwile, gdy się przygotowuje. Gdy już mam “gotowego” Pana Młodego, jadę do Pani Młodej i lecimy! 🙂 

    First look, błogosławieństwo… następnie wyjeżdżamy do kościoła, przeważnie staram się to robić jadąc samochodem zaraz za Parą Młodą (żeby uchwycić ewentualne bramy weselne), albo i dużo wcześniej, by móc zdążyć zrobić zdjęcia szczegółom w kościele, zamienić słowo z księdzem, albo zdążyć na efektowny przyjazd PM 🙂 Podczas samej ceremonii zaślubin oczywiście łapię wszystkie najważniejsze momenty. Wszystko można zobaczyć oglądając opublikowane przeze mnie reportaże tutaj na stronie w dziale “Historie”. Pod kościołem robimy także przeważnie zdjęcie grupowe wszystkich obecnych gości.

    Następuje najprzyjemniejszy punkt dnia, czyli rozpoczyna się wesele! Spod kościoła jedziemy też troszkę wcześniej już na salę weselną, by móc zrobić zdjęcia dekoracjom, rozstawić lampy reporterskie i czekać na przyjazd PM. Na weselu jestem przeważnie do oczepin, ale to nie reguła. Czasem wychodzę wcześniej, koło 22:30-23:00 w zależności od życzeń Państwa Młodych!

  • Na kilka dni przed weselem wysyłam Parze Młodej bardzo szczegółowy formularz, w którym pytam o wszystkie atrakcje, adresy, numery telefonów, wskazówki dojazdu, i tym podobne. W tym właśnie między innymi o planowane godziny konkretnych atrakcji jak tort, niespodzianki dla gości/rodziców, fotobudki… Wszystko po to, by móc jak najlepiej przygotować się logistycznie i wyrobić się z czasem!

  • Raczej tak! Przeważnie gdy jest czas, robimy już jakieś pozowane zdjęcia w domu Pana Młodego i Pani Młodej, z najważniejszymi dla nich osobami.

    Staram się odchodzić od sztucznie pozowanych grupówek. Mój styl ma charakter reportażowy – chwytam to, co się dzieje. Dlatego tyle Par Młodych już mi zaufało – to właśnie mój styl przyciągnął ich do mnie i zatrzymał.

    Nigdy jednak nie odmówię wspólnych zdjęć! Jeśli zechcecie, bym zrobił Wam pamiątkowe zdjęcia z konkretnymi osobami, po prostu powiedzcie mi to podczas wesela.

    Często jest tak, że DJ, prowadzący imprezę lub zespół ma już ściśle ustalony plan zabawy – często spotykamy się z tym, że nie ma po prostu czasu chodzić i zbierać gości na takie ujęcia. Czasem może zająć to nawet 40-50min, a dobrze wiemy, że podczas wesela to bardzo cenny czas!

  • Nie. Staram się tego niepotrzebnie nie robić, z tego względu, że moim zadaniem jest stworzenie reportażu, relacji z tego, jak wyglądał Wasz wielki dzień. Jestem od dokumentacji tego wydarzenia, a nie reżyserowania go. Bawcie się, celebrujcie z wszystkimi swoje szczęście, a ja to uwiecznimy. 🙂 Jedynym wyjątkiem jest “first look”, ale o tym dalej…

  • Jeśli macie w pakiecie sesję plenerową w inny dzień, to i tak poproszę Was na 15-20min na zewnątrz domu weselnego w miarę możliwości na szybki plener w dniu wesela. Z tego względu, że takie zdjęcia są ważne przy projektowaniu albumu (jeśli takowy chcecie). Proponuję takie rozwiązanie, ponieważ sesje plenerowe w inny dzień mogą odłożyć się w czasie, bo najzwyczajniej w świecie wszyscy wracamy do swoich codziennych obowiązków. W albumie wtedy mogą znaleźć się zdjęcia z tego “mini pleneru”, i gotowy produkt (album, nośnik ze zdjęciami, odbitki, itd) dostaniecie po kilku tygodniach, a nie po paru miesiącach. “Plener w inny dzień” możemy nawet zrobić, jak już oddam Wam album! Żadne z nas nie będzie się wtedy stresować goniącymi terminami.

  • Jestem zwolennikiem emocji. Taki już jestem, że często się wzruszam 😉 Porozmawiajmy o wspomnianej rzeczy, jedynej, którą lubię aranżować!

    To tzw. “pierwsze spojrzenie”.  Już wyjaśniam o co chodzi!

    Gdy Pan Młody przyjeżdża po swoją przyszłą żonę, najpierw bierzemy go na stronę, i każemy czekać… Następnie podchodzi do niego Pani Młoda – widzicie się po raz pierwszy w całej okazałości strojów ślubnych. Wasze przepiękne reakcje, gdy widzicie się po raz pierwszy tego dnia, pozwalają na zrobienie i zachowanie magicznych zdjęć!

  • Jest to bardzo możliwe. Może zdarzyć się, że którychś gości nie będzie na żadnym zdjęciu. Jest to uwarunkowane różnymi rzeczami – przede wszystkim zawsze (podkreślam – zawsze) znajdą się na ponad stuosobowym weselu osoby, które nie życzą sobie zdjęć, lub specjalnie unikają aparatu i fotografów. Nie mamy na to wpływu. Nie będę mógł przyjąć roszczeń związanych z tym, że na zdjęciach “kogoś nie ma” – reportaż robię w akcji, szukam ciekawych sytuacji, uwieczniam najważniejsze momenty, dopowiadając dodatkowo historię różnymi kadrami.

    Faktem jest, że bardzo rzadko zdarza się, że kogoś na zdjęciach nie ma. Staram się wybrać dla Was zdjęcia tak, by ukazywały różnorodność, także wśród gości weselnych. Mimo wszystko najważniejszym podmiotem jesteście Wy i to co Was otacza w tym dniu. 🙂 Pamiętajcie, że zawsze możecie mi po prostu powiedzieć – “Adam, proszę zrób nam zdjęcie z babcią! Rzadko ją widujemy, więc docenimy, jeśli będziemy mieć z nią/jej zdjęcie w swoim reportażu!” – to tylko taki przykład, a zapewni Wam to, o co prosicie!

  • W tygodniu następującym po dacie ślubu wysyłam około 50 zdjęć “na zajawkę”. Resztę w postaci galerii online dosyłam w przeciągu miesiąca lub dwóch. Jeśli chcecie album to następne 2 tygodnie poświęcam na wykonanie go. Po tym zdjęcia są już gotowe do odebrania w całym pakiecie 🙂 Jeśli sesja plenerowa zdąży odbyć się już w tym czasie przed zamówieniem albumu, to znajdą się w nim ujęcia z tej sesji – jeśli nie, będą tam zdjęcia z mini pleneru z dnia ślubu (widzicie jakie to fajne rozwiązanie?). Zdjęcia z pleneru, który zostanie wykonany długo po oddaniu albumu dosyłam w wersji elektronicznej.

    Przy ponad stuosobowym weselu oddajemy minimum 500 obrobionych kolorystycznie zdjęć. Nie oddaję surowych plików (tzw. RAW) pod żadnym względem ani za żadną cenę.

  • Zapraszam do kontaktu przez formularz na tej stronie – wtedy najprawdopodobniej odpowiem najszybciej na podanego przez Was w odpowiednim polu maila. Możecie również skontaktować się przez Facebookową stronę.

  • Owszem, prowadzę legalnie działającą firmę, odprowadzam podatki, płacę ZUS-y, mam odpowiednie kursy i szkolenia pozwalające na fotografowanie w kościołach. 🙂 Niestety koszty utrzymania fotograficznej działalności gospodarczej są wysokie. Aktualizacje sprzętu, amortyzacja, koszty paliwa, ciągłe szkolenie się, oprogramowanie, życie codzienne, księgowość, podatki, ZUS…. to tylko kilka wymienionych aspektów wiążących się z wydatkami, jeśli ktoś zajmuje się fotografią na pełen etat. Proszę, weź to pod uwagę, gdy zapoznasz się z moją ofertą! 🙂

  • Nie. Obróbka moich zdjęć polega na poprawce ekspozycji, dopasowaniu do prezentowanego stylu kolorów, lekkie wyostrzenie lub dodanie szumu. Nie retuszujemy zdjęć, ponieważ jesteśmy od tego by uwiecznić ludzi, wydarzenia i miejsca w sposób taki, jaki je zastaliśmy. Na wszelkie pytania i prośby odnośnie retuszu będziemy odsyłać do tego artykułu! 😀 Zawsze jednak możemy się dogadać o retusz dosłownie kilku zdjęć – jestem dla Was po to, żebyście byli zadowoleni ze swoich zdjęć!