Emilia & Rafał – sesja zakochanych w opuszczonej szklarni

Wraz z rozpoczęciem nowego sezonu ślubnego postanowiłem zainwestować w nowy obiektyw – zaraz przed pierwszym w tym roku weselem. Miałem mało czasu na ogarnięcie takich spraw, ale dodałem na swoim Instagramie prośbę. Jeśli znajdzie się jakaś chętna para na zdjęcia, to na drugi dzień chętnie bym gdzieś wyskoczył potestować wspomniany sprzęt… Zgłosiło się kilka par, w tym Emilia i Rafał.

Emilia i Rafał, jak się okazało, sami zajmują się fotografią. I to nie byle jaką, bo robią przepiękne zdjęcia ślubne! Wchodząc na ich profil na ich instagramie czy stronę www pierwsze co rzuca się w oczy to mega klimat, który cieknie ze zdjęć w ogromnych ilościach. Obserwowałem już wcześniej ich poczynania, ale nie wiedziałem do końca kto za nimi stoi. Na sesji złapaliśmy mega kontakt, a oni sami dokładnie wiedzieli jak chcą pozować – nie musiałem się zbytnio wysilać – w końcu sami współpracują z innymi parami na codzień, więc pozowanie przychodzi im chyba wyjątkowo łatwo.

W dodatku zabrali mnie w fantastyczne miejsce – opuszczoną szklarnię! Rozmawiając przez telefon przed sesją ustalaliśmy różne obiekty, aż w końcu Emilka wspomniała pewne miejsce, które widziała nie raz w Biczycach Dolnych po drodze do Nowego Sącza z Limanowej. Szklarnia okazała się własnością bardzo miłego pana, który z chęcią udostępnił ją nam na sesję. Sami zobaczcie, jak fajny klimat udało nam się stworzyć…